Jak to się zaczęło...

piątek, 14 sierpnia 2026

Sówka z cukierkiem i wakajki.

 Kolejny intensywny czas za mną.

Wyjazd do rodzinki na Warmię i pomoc przy Chrzcinach, ale Ciocia Ania dała radę i tort wyszedł całkiem ładnie. Będę musiała stworzyć wreszcie post by pokazać moje zmagania w cukiernictwie 😉🫶😉

A potem trochę oderwania się od rzeczywistości i inny klimat, jednak xxx nadal towarzyszyły i postała kolejna Sówka tym razem z cukierkiem 🥰🥰

Znalazła zaraz swój nowy dom 🏠 z czego się cieszę.



A tu dodaje piękne widoki jakie towarzyszyły nam przy ładowaniu baterii 🥰🥰🫶🥰🥰
Słonecznych dni kochani.






2 komentarze:

  1. Urocza kolejna sówka i piękne widoczki :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Sowa przesliczna, pochwal się koniecznie tortem.Widoczki tam miałaś cudowne, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń